czwartek, 28 maja 2015

ARCFOUR

Od dawna twórcy złośliwego oprogramowania stosują algorytmy kryptograficzne do utrudnienia analizy (np. uniemożliwienia uzyskiwania plików konfiguracyjnych z zrzutu pamięci procesu, szyfrowania komunikacji sieciowej) czy ograniczenia prób identyfikacji przez systemy AV/BDS.
Już pisaliśmy o malware i szyfrowaniu RC4, jednak niniejszy przypadek jest ciekawszy. Algorytm symetryczny RC4 został zastosowany kilka razy w procesie uruchamiania złośliwego kodu na zainfekowanym komputerze.

Analizowany plik ze złośliwym oprogramowaniem to „pdf informacja o działki.exe”. Od 7 maja na skrzynki email osób prywatnych ale również konta firmowe w Polsce regularnie (co 6-7 dni) trafiają wiadomości, które umożliwiają nam pobranie tego pliku.



Przykłady pobieranych plików zip zawierających plik exe:


Uruchomienie aplikacji powoduje instalację komponentu malware (system.pif) w katalogu domowym użytkownika Startup/Autostart. Ten komponent może pobierać/uruchamiać bez wiedzy/udziału użytkownika inne pliki wykonywalne (efektem końcowym są zaszyfrowane pliki – nie tylko dysków lokalnych ale i podłączonych zasobów sieciowych). Jest też wersja na system Android mająca inną funkcjonalność [1].

Algorytm RC4  wykorzystywany jest do:
  • Odszyfrowania fragmentu kodu wykonywalnego loader-a (ten fragment odpowiada za odkodowanie głównego kodu),
  • Odszyfrowywania klucza, który użyty jest do odszyfrowania dwóch plików wykonywalnych,
  • Odszyfrowania dwóch plików wykonywalnych. Jeden plik mapowany jest do pamięci procesu system.pif, drugi (spakowany UPX) mapowany do pamięci procesu iexplore.exe. W obu przypadkach zastosowana technika to process hollowing,
  • Szyfrowania komunikacji pomiędzy działającym procesem malware a serwerami C&C (jeden z zastosowanych kluczy &^V8trcv67d[wf9798687RY). Serwery C&C są w domenie .RU (zastosowano również usługę Fast-Flux) – niektóre adresy IP są jeszcze aktywne.
Poniżej fragmenty oryginalnego pliku system.pif i przykłady zastosowania algorytmu RC4.

Fragment kodu, który identyfikuje klucz RC4 używany do odkodowania głównego kodu loader-a (rozmiar loader-a 0x3E80).


Poszczególne fragmentu zakodowanego kodu oddzielone są tagiem „RT-t”. W zielonej ramce klucz deszyfrujący.


Zaszyfrowane pliki wykonywalne umieszczone są jako zasób 21 (widok z CFF Explorer).


Fragment kodu odszyfrowujący pliki wykonywalne:


Odkodowany fragment malware (pierwszego pliku wykonywalnego):


Co ciekawe klucz odszyfrowujący dwa pliki jest również zaszyfrowany RC4. Poniżej jego wersja zaszyfrowana (z pliku pif) i odszyfrowana (z pamięci):


Poniżej ostatni przykład. Proces szyfrowania danych przed wysłaniem do serwerów C&C.


Malware przesyła do serwera C&C nazwę użytkownika, nazwę hosta oraz listę aktualnie uruchomionych procesów.

Odnośniki zewnętrzne:
[1] http://www.cert.pl/news/10180

sobota, 16 maja 2015

Analiza złośliwego załącznika z makro

Poniżej przedstawiamy krótką analizę rozsyłanego dzisiaj załącznika. Malware rozsyłany w załączniku miał bardzo małą wykrywalność przez programy AV – ale to nie powinno nikogo dziwić.

Załączany do wiadomości email plik jest dokumentem z rozszerzeniem doc. Jednak gdy otworzymy go w edytorze szesnastkowym możemy zauważyć, że zapisany jest w formacie MIME. Oryginalnie zapisany był jako plik htm a następnie rozszerzenie zostało zmienione na .doc. Zaletą takiego formatu jest to, że obiekty w pliku doc kodowane są za pomocą base64 (np. skrypty VBS). Taki plik bez problemów może być otworzony przez użytkownika z poziomu klienta poczty.


Następnym krokiem jest konwersja do formatu doc (Word 97 – 2003). Najszybciej zrobimy to z pomocą edytora Word z wyłączoną obsługą makr. Możemy zauważyć, że plik zawiera makra ale dostęp do projektu VBS chroniony jest hasłem.



Jest kilka znanych metod obejścia tego mechanizmu. Zamieniamy hasło na znane modyfikując wartości CMG/DPB/GC lub modyfikujemy nazwę parametru. Możemy też rozpakować plik doc i z poziom edytora szesnastkowego uzyskać dostęp do VBS.

Poniżej przykład modyfikacji parametru:


Po ponownym otwarciu pliku doc w edytorze Word pojawi się komunikat o błędzie.


Akceptujemy ostrzeżenie i zapisujemy plik jako nowy plik doc. Teraz gdy ponownie go otworzymy mamy dostęp do skryptów. Niestety skrypty są obfuskowane więc przydatny będzie debugger. Do monitorowania parametrów możemy wykorzystać funkcjonalność Watch lub funkcje MsgBox(). Poniżej zawartość głównej funkcji:


Na początku odkodowywane są nazwy obiektów (np. MSXML2.XMLHTTP), adres URL i wywoływane są funkcje pobierające kolejny skrypt (z serwera pastebin.com), który jest zapisywany w katalogu TEMP a następnie uruchamiany. Funkcja VunjuLavjtQLpqQ() odpowiada za odszyfrowywanie fragmentów danych: Public Function VunjuLavjtQLpqQ(ByVal Data As String, ByVal Password As String) As String. Dodając na jej końcu funkcję MsgBox() będziemy mogli monitorować zwracane wartości. Poniżej przykład odkodowanego adresu URL z którym łączy się skrypt:


Poniżej fragment zawartości pobranego skryptu. Pierwszy adres URL nie jest zakodowany. Dopiero z tego adresu URL pobierany jest plik EXE ze złośliwym oprogramowaniem.


Dalsza część skryptu sprawdza między innymi czy uruchomiony jest Microsoft Word (za pomocą WMI - iyuiuiiii.ExecQuery). Jest też zakodowany drugi adres URL w domenie .RU na który wysyłane są powiadomienia:


Załącznik: (MD5: 9F38297FEB64734AB3E95ECBCD5F75E7) = VT: 5
Pobierany EXE: (MD5: EDB660EF32E2FD59AD1E610E9842C2DF) = VT: 21

środa, 13 maja 2015

Metody socjotechniczne w bankowości internetowej

Od dwóch dni obserwujemy dużą aktywność złośliwego oprogramowania (powiadomienia z DHL), które zawiera w swoich plikach konfiguracyjnych kilka banków z Polski. Są to:
  • *citibankonline.pl*
  • *online.ingbank.pl
  • *aliorbank.pl/
  • *ebgz.pl/detal-web/jbank/*
  • *online.mbank.pl*
  • *www.ipko.pl/nowe*
Jest to malware typu "webinject". Złośliwy kod javascript „doklejany” jest do stron bankowości internetowej po zalogowaniu użytkownika. Niektóre skrypty są w całości doklejane a niektóre pobierane z wielu serwerów za pomocą https. Mogą się również pojawiać komunikaty w dodatkowych oknach.

Oto komunikaty, które będą się pojawiały zainfekowanym klientom bankowości.

Treść komunikatu numer 1:


Treść komunikatu numer 2:


Treść komunikatu numer 3:


Powiązane komunikaty:



Treść komunikatu numer 4 (Zarezerwowany jak na razie dla jednego banku):


Ja łatwo zauważyć tłumaczenie na język polski nie jest najlepsze.

Jest to malware wykrywany przez systemy AV jako EMOTET. O tym jak odkodować plik konfiguracyjny tego malware pisaliśmy tutaj.

Jak znaleźć i usunąć z dysku złośliwy kod?

Plik wykonywalny:
c:\users\<username>\AppData\Local\1a7c93b1b3afe745137ad900a554236d.exe

Autostart z klucza RUN:
HKCU\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Run -> 1a7c93b1b3afe745137ad900a554236d.exe


środa, 22 kwietnia 2015

Malware w 5 rocznicę katastrofy samolotu

W ubiegłym tygodniu zaobserwowaliśmy próby ataku ukierunkowanego. Do wiadomości email załączany był dokument o nazwie „Nowe szczegóły katastrofy polskiego samolotu.docx” [1].

 

Dokument zawierał obiekt Flash SWF wykorzystujący podatność CVE-2014-0569. Na komputerach z podatną wersją Adobe Flash Player wykonywany był skrypt powershell instalujący malware [2]. Z naszej analizy wynika, że robocza nazwa złośliwego oprogramowania to CosmicDuke [3].
Malware wyszukuje na zainfekowanym komputerze pliki o poniższych rozszerzeniach:

*.doc;*.xps;*.xls;*.ppt;*.pps;*.wps;*.wpd;*.ods;*.odt;*.lwp;*.jtd;*.pdf;*.zip;*.rar;*.docx;*.xlsx;*.pptx;*.ppsx;*.pst;*.ost;*psw*;*pass*;*login*;*admin*;*sifr*;*sifer*;*vpn;*.jpg*;*.url;*.exe;*.dll;*.tmp;*.obj;*.ocx;*.js

Zidentyfikowane pliki trafiają za pomocą http oraz ftp na serwery w domenie *ihby.in oraz *kenny.info. W przypadku ftp wykorzystywane są dwa konta hqarvr oraz lyasqn.

Pliki przed przesłaniem są szyfrowane RC4. Klucz widoczny jest na poniższym zrzucie ekranu.


Malware jako mechanizmu autostart korzysta z usługi Task Scheduler (uruchamiany przy logowaniu użytkownika oraz co 1 minutę). Fragment pliku konfiguracyjnego:

<Actions>
 <Exec>
  <Command>C:\Users\<username>\AppData\Local\cfgms.exe</Command>
  <Arguments>l44</Arguments>
 </Exec>
</Actions>


W zależności od uprawnień pliki exe z malware tworzone są w C:\Users\<username>\appdata\local lub C:\Windows\System32\.

Złośliwe oprogramowanie korzysta z kilku mechanizmów utrudniających analizę i wykrywających obecność systemów AV. Ukrywanie wykorzystywanych funkcji API oraz nadpisywanie poszczególnych sekcji pliku w pamięci:


Wyszukiwane procesy (2 x CreateToolhelp32Snapshot): savadminservice.exe, scfservice.exe, savservice.exe, ekrn.exe, msseces.exe, MsMpEng.exe, dwengine.exe, ekern.exe, nod32.exe, nod32krn.exe, AvastUi.exe, AvastSvc.exe, kav.exe, navapsvc.exe, mcods.exe, mcvsescn.exe, outpost.exe, acs.exe, avp.exe.

Inne funkcje malware to keylogger, tworzenie screenshot-ów ekranu. Malware szczegółowo został opisany przez np. firmę F-Secure [3].

CVE-2014-0569


Należy dodać, że użyty exploit pojawił się publicznie niecałe dwa tygodnie temu [4]. Dołączony do pliku docx obiekt zawiera skrypt w języku Action Script 3. Ten sam szablon AS3 wykorzystywany jest w nowszych exploit-ach na Adobe Flash -  w tym tych opisywanych ostatnio [5][6].

Skrypt wykonuje całą pracę związaną z wykorzystaniem podatności i instalacją złośliwego oprogramowania (umieszczeniem i oznaczenie danych na stercie, zbudowaniem łańcucha ROP, przekierowaniem adresu stosu).

Na początku odczytywany jest parametr sh z pliku:

Parametr po odkodowaniu:
Uruchamiana komenda powershell.exe również odkodowuje zawartość właściwego skryptu ps:
Ta technika jest bardzo skuteczna do omijania systemów AV.

Zanim w/w kod zostanie uruchomiony, za pomocą skryptu AS3 wykorzystana zostanie podatność integer overflow w funkcji casi32():


Funkcja (avm2.intrinsics.memory.casi32  - compare and swap memory) niepoprawnie waliduje dane, co umożliwia nadpisanie rozmiaru tablicy ByteArray. Gdy mamy ustawiony nowy rozmiar budowany jest łańcuch ROP. Pierwszym krokiem jest wyliczenie adresu bazowego (ze względu na ASLR) poprzez odczytanie zawartości tablicy oraz wyliczenie przesunięcia (linie 121-125). Tworzona jest również tymczasowa virtual method table, która jest nadpisywana (150) i wywoływana (zrzut poniżej):




W efekcie po kolejnej wymuszonej modyfikacji adresu ESP (stack pivot) wywoływana jest funkcja WinExec():


Źródło:

[1] MD5: F81F858335B253D4708FBDFA6CA92EE9
[2] MD5: 5080BC705217C614B9CBF67A679979A8 (do plików wykonywalnych dodawane są „śmieci” aby za każdym razem hash był inny)
[3] https://www.f-secure.com/documents/996508/1030745/cosmicduke_whitepaper.pdf
[4] https://github.com/rapid7/metasploit-framework/tree/master/external/source/exploits/CVE-2014-0569
[5] http://blog.trendmicro.com/trendlabs-security-intelligence/analyzing-cve-2015-0313-the-new-flash-player-zero-day/
[6] https://www.fireeye.com/blog/threat-research/2015/04/angler_ek_exploiting.html






niedziela, 29 marca 2015

Automatyzacja analizy złośliwego oprogramowania

Istotnym elementem, który ma wpływ na analizę złośliwego oprogramowania jest czas. Chodzi o to aby w jak najkrótszym czasie zidentyfikować funkcje pliku wykonywalnego/biblioteki. W przypadku złośliwego oprogramowania, którego celem jest infekcja stacji roboczych klientów banków przede wszystkim należy sprawdzić, klienci których banków są celem. Dla pracowników banków z kolei ważne jest w jaki sposób następuje kradzież środków, gdyż można próbować modyfikować mechanizmy wykrywające infekcje (np. kod javascript uruchamiany w kontekście sesji przeglądarki www z systemem bankowości internetowej, który ma wykryć malware, utrudnić „wstrzyknięcie” złośliwego kodu, uniemożliwić podmianę rachunku w schowku, i tak dalej).

Poniżej opiszemy jak uzyskać część z w/w informacji w sposób bardziej zautomatyzowany.

Z roku na rok zauważamy wzrost złośliwego oprogramowania, które przeznaczone jest dla 64 bitowego systemu operacyjnego. Zajmiemy się  plikiem, który jest wykrywany przez część z programów AV jako EMOTET (niektóre komponenty działają wyłącznie na 64 bitowym systemie operacyjnym). Dodatkowo twórcy malware w celu utrudnienia analizy szyfrują komunikację pomiędzy zainfekowaną stacją roboczą a serwerami C&C.

Pod koniec ubiegłego roku na jednej z konferencji w Warszawie pokazywaliśmy jak monitorować/modyfikować działanie malware za pomocą pakietu Microsoft Detours. Pakiet ten ma jedną wadę – wersja 64 bitowa jest płatna.

Jest co najmniej kilka rozwiązań, które mogą być alternatywą dla Detours włączając również Microsoft Debugging Tools. My dzisiaj opiszemy bibliotekę MinHook.

Zasada działania MinHook jest taka sama jak biblioteki Detours. Nadpisywane są pierwsze instrukcje funkcji które chcemy monitorować lub modyfikować (ang. „hooking”). Początek funkcji nadpisywany jest instrukcją JMP i wskazuje na nasz kod.

Na podanej poniżej stronie umieściliśmy szablon biblioteki, którą będziemy wstrzykiwali w proces, który chcemy monitorować. Należy również pobrać skompilowana wersję lub kod źródłowy biblioteki MinHook.

Dodawanie funkcji, którą chcemy monitorować składa się z kilku kroków:

  •  Deklarujemy i tworzymy wskaźnik do oryginalnej funkcji:
typedef int(WINAPI *CRYPTDECRYPT)(HCRYPTKEY hKey, HCRYPTHASH hHash, BOOL Final, DWORD dwFlags, BYTE *pbData, DWORD *pdwDataLen);
CRYPTDECRYPT fpcryptdecrypt = NULL;

  • Definiujemy funkcję, która zostanie wywołana zamiast oryginalnej funkcji:
int WINAPI Prevenitycryptdecrypt(HCRYPTKEY hKey, HCRYPTHASH hHash, BOOL Final, DWORD dwFlags, BYTE *pbData, DWORD *pdwDataLen)
{
    LoggerW(L"CryptDecrypt call");
    WriteToLogFile("Before CryptDecrypt call: ",pbData, rozmiar);
    dane = fpcryptdecrypt(hKey, hHash, Final, dwFlags, pbData, pdwDataLen);
    WriteToLogFile("After CryptDecrypt call: ",pbData, rozmiar);
    return dane;
}


WriteToLogFile() to kolejna przygotowana przez nas funkcja. Jej celem jest zapisywanie istotnych informacji dot. przechwytywanych funkcji. Czasami warto funkcję WriteToLogFile() wywołać dwa razy (przed wywołaniem oryginalnej funkcji i po jej wywołaniu - tutaj przykład z funkcją CryptDecrypt() wykorzystywaną przez analizowany malware).

pbData[in, out] to wskaźnik do bufora zawierającego dane do odszyfrowania co oznacza że zapiszemy w pliku dane przed odszyfrowaniem i po odszyfrowaniu.
  •  Odczytujemy i zapisujemy adres funkcji, która będziemy modyfikowali:
LPVOID pcryptdecrypt = NULL;
pcryptdecrypt = GetProcAddress(GetModuleHandleA("Advapi32.dll"), "CryptDecrypt");

  •  Wywołujemy MH_CreateHook(), która modyfikuje funkcję ale jeszcze nie aktywuje jej:
 MH_CreateHookEx(pcryptdecrypt, &Prevenitycryptdecrypt, &fpcryptdecrypt);
  •  Włączamy wszystkie modyfikacje:
 MH_EnableHook(MH_ALL_HOOKS);

Analogicznie powtarzamy punkty 1-4 dla innych funkcji, które pozwolą nam zidentyfikować zachowanie złośliwego oprogramowania. Aby sprawdzać co jest wysyłane i odbierane przez analizowany malware przechwycimy 3 funkcje:
  • CryptDecrypt()
  • CryptEncrypt()
  • CrypthashData()
Po kompilacji otrzymany bibliotekę, którą musimy wstrzyknąć do procesu ze złośliwym kodem. W tym konkretnym przypadku malware wstrzykuje złośliwy kod do procesu explorer.exe. Dostępny na podanej poniżej stronie szablon zawiera drugi projekt simple_injector. Jest to aplikacja która wstrzykuje bibliotekę mh_template.dll do wskazanego procesu. Wyniki działania funkcji WriteToLogFile() będą zapisywane w lokalizacji C:\Prevenity.

Uruchamiamy program, który załaduje bibliotekę do wskazanego procesu:

C:\simple_injector.exe
Podaj PID: 1148
Injecting DLL to PID: 1148


Sprawdzamy, czy w przestrzeni adresowej znajduje się nasza biblioteka.


Poniżej fragment szyfrowanej komunikacji pomiędzy malware a serwerami C&C.

 Poniżej fragment pliku z odszyfrowaną komunikacją:
  •  Wysyłane dane przez malware przed zaszyfrowaniem:
  •  Odebrana i odszyfrowana komunikacja z serwera C&C:

Analizowany malware co kilka minut pobierał nową konfigurację. Oprócz nazw banków, skryptów, serwerów C&C znajdowały się również adresy polskich serwerów na których umieszczone jest złośliwe oprogramowanie.

Źródła:
[1] https://github.com/TsudaKageyu/minhook
[2] https://github.com/Prevenity/malware_monitor
[3] MD5: BBB080336BC3BFA054D9C8491DB5E2D4
[4] http://research.microsoft.com/en-us/projects/detours/



niedziela, 8 marca 2015

EuroAPT

Nie tak dawno opisywaliśmy atak na klientów polskich banków. Tym razem opiszemy atak na pracowników instytucji rządowych.

Złośliwe oprogramowanie zostało umieszczone na kilka godzin na stronie organizacji powiązanej z Unią Europejską (www.EuropeanIssuers.eu). Do odbiorców został rozesłany email z linkiem do dokumentu Invitation1541.pdf. Intruzi podszyli się pod adres w domenie @europarl.europa.eu.

Z w/w strony do pobrania było archiwum 1541.zip zawierające plik wykonywalny exe. Plik exe zawierał dwa kolejne pliki: 1541.pdf oraz reader_sl.exe. Plik pdf wyświetlany jest na ekranie a w tle instalowane jest docelowe złośliwe oprogramowanie.
  • amd_opencl32.dll
  • amdhwdecoder_32.dll
  • atiglpxx.dll
  • amdocl_as32.exe
  • racss.dat
Pliki wykonywalne podpisane są niezaufanym certyfikatem:


Gdy konto w systemie z którego uruchamiany jest reader_sl.exe ma uprawnienia administracyjne (weryfikacja za pomocą funkcji AllocateAndInitializeSid(), CheckTokenMembership(), FreeSid()) to dodawane są wpisy do:
  • HKLM\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Policies\Explorer\Run
  • HKLM\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Run
Gdy konto jest "zwykłym" użytkownikiem to wpis dodawany jest do:
  • HKCU\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Run
Do klucza rejestru Run dodawana jest jedna z nazw: ativvsvl_Addon/ativvaxy_cik_nd_Addon/atikmdag_Addon. Wartość dla Windows 7 to „C:\Users\<username>\AppData\Roaming\ATI\amdocl_as32.exe C:\Users\<username>\AppData\Roaming\ATI\amdhwdecoder_32.dll, ADL2_DFP_HDMISupport_Get”

Amdocl_as32.exe to plik systemowy rundll32.exe. ADL2_DFP_HDMISupport_Get to funkcja eksportowana przez bibliotekę amdhwdecoder_32.dll.

Do serwera C&C przesyłany jest raport dotyczący instalacji. Fragment odszyfrowanej zawartości poniżej:


Plik racss.dat jest zaszyfrowanym plikiem konfiguracyjnym (w formacie XML). Jest tam między innymi adres serwera C&C, hasła do szyfrowania danych, hasło dostępu do serwera czy informacje o statusie ostatnich zadań odebranych z serwera.


Plik szyfrowany i odszyfrowywany jest za pomocą API CryptDecrypt() i CryptEncrypt() z ADVAPI32.dll.

Większość wywoływanych API, nazw bibliotek, nazwy rejestrów czy nawet parametry przesyłane do serwera są przez malware odkodowywana przed użyciem. Fragment funkcji odkodowującej API i nazwy parametrów z pliku konfiguracyjnego:

seg000:0000A5E3 loc_A5E3:                               ; CODE XREF: sub_A5D0+33
seg000:0000A5E3                 mov     esi, [ecx]
seg000:0000A5E5                 movsx   esi, byte ptr [esi+eax]
seg000:0000A5E9                 movzx   edi, byte ptr [ecx+8]
seg000:0000A5ED                 xor     si, di
seg000:0000A5F0                 xor     si, ax
seg000:0000A5F3                 mov     edi, 0FFh
seg000:0000A5F8                 and     si, di
seg000:0000A5FB                 mov     [edx+eax*2], si
seg000:0000A5FF                 inc     eax
seg000:0000A600                 cmp     eax, [ecx+4]
seg000:0000A603                 jb      short loc_A5E3
seg000:0000A605                 pop     edi
seg000:0000A606                 pop     esi


Fragment funkcji wykorzystującej różne klucze dla operacji XOR:


Malware korzysta z WMI aby sprawdzić zainstalowane aplikacje na zainfekowanej stacji roboczej:
  • SELECT * FROM AntiVirusProduct
  • SELECT * FROM FireWallProduct
Lista sprawdzanych produktów:
  • Bitdefender
  • SOPHOS
  • Dr. Web
  • KASPERSKY CRYSTAL
  • AVG
Funkcja kodująca dane, które przesyłane są do serwera bazuje na przesunięciu poszczególnych znaków z tablicy A…Za…z0…9+/AB. arg_4 w zależności od przesyłanego parametru jest inny.


Poniżej wysyłane do serwera zapytanie (komunikacja jest dodatkowo szyfrowana za pomocą SSL):


Dla przykładu wartość parametru as_rq to zakodowana powyższym algorytmem ciąg znaków: version150212=ranoekjx1wyxy
Lista odszyfrowanych parametrów: aff_id, as_dt, as_epq, as_eq, as_ft, as_lq, as_occt, as_oq, as_q, as_qdr, as_rq, curid, direct, file, filter, from, mode, name, oldid, option, page, page_id, popup, print, safe, search, sess_id, site, thread, title, topic, type, uselang, user, userid, variant, window.

Przykład zwracanej odpowiedzi. Wartość z komentarza (rodzaj ID sesji) jest używana do przygotowania i zakodowana kolejnego zapytania do serwera C&C.


Malware ma możliwość pobierania i uruchamiana funkcji zaimplementowanych w zewnętrznych modułach. Jeden z modułów tworzy zrzut ekranu i wynik przesyła do serwera. Moduł po wykonaniu zadania jest kasowany z zainfekowanego komputera. Fragment kodu modułu Reg_ativvsvl_Subsystem_.max odpowiedzialnego za wykonanie zrzutu ekranu na zainfekowanym komputerze.

Status wykonanych zadań również zapisywany jest w pliku konfiguracyjnym:


Lista funkcji skrótu MD5:

File:     1541.exe
MD5:      5EABC9C54B73FFFB5F3FDDB37A653D7B

File:     1541.pdf
MD5:      93176DF76E351B3EA829E0E6C6832BDF

File:     reader_sl.exe
MD5:      43C012086C1AE0A67C38B0926D6CBA3F

File:     amd_opencl32.dll
MD5:      4DF44CE045D2F4572B3B68B1EF0F9151

File:     amdhwdecoder_32.dll
MD5:      029568AE421E50EC62C4FA24535E0455

File:     amdocl_as32.exe (rundll32.exe)
MD5:      51138BEEA3E2C21EC44D0932C71762A8

File:     atiglpxx.dll
MD5:      D2D6093F0BD1FFDBC01EA7F1390A84B3

File:     Reg_ativvsvl_Subsystem_.max
MD5:      E0B6F0D368C81A0FB197774D0072F759




niedziela, 22 lutego 2015

Logowanie uderzeń klawiszy w komputerach Lenovo

W ubiegłym tygodniu ujawniona została informacja dotycząca oprogramowania adware SuperFish preinstalowanego w niektórych modelach komputerów Lenovo. Oprogramowanie z wykorzystaniem techniki MitM ma dostęp do szyfrowanych połączeń https. Możliwe jest „monitorowanie” a także podmiana danych przesyłanych przez użytkowników za pomocą niektórych przeglądarek internetowych.

Przy tej okazji opiszemy poniżej inną „ciekawą” funkcję jednej z dodatkowych aplikacji preinstalowanych razem z komputerami firmy Lenovo (w opisanym tutaj przypadku ThinkPad). Dotyczy ona aplikacji USB Enhanced Performance Keyboard (wersja 2.0.1.9).


Najprawdopodobniej przez pomyłkę instalowana jest aplikacja, która rejestruje wszystkie uderzenia klawiszy użytkowników. Uważamy, że może to być „niedoparzenie” gdyż kody ascii poszczególnych klawiszy rejestrowane są za pomocą funkcji API OutputDebugString().

Czy jest to zagrożenie? Tak, gdyż dowolna aplikacja może odczytywać te znaki i w ten sposób może powstać skuteczny keylogger. Keylogger składający się z dwóch modułów. Pierwszego modułu już zainstalowanego i uruchomionego na komputerach oraz drugiego który można w dowolnym momencie uruchomić.

Nie analizowaliśmy szczegółowo wszystkich preinstalowanych aplikacji Lenovo ale nie stwierdziliśmy aby którykolwiek z uruchomionych procesów Lenovo w czasie rzeczywistym zapisywał na dysku bądź przesyłał przez sieć komunikaty generowane przez OutputDebugString().

Poniżej kilka technicznych informacji dotyczących aplikacji. Proces, który uruchamia rejestrowanie klawiszy to Skdaemon.exe.


Przy uruchomieniu aplikacji (uruchamiana z HKLM\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Run) ładowana jest biblioteka SKHOOKS.DLL (wersja 1.0.0.1).  Biblioteka za pomocą funkcji SetWindowsHookExA() rejestruje procedurę przechwytującą, która monitoruje zdarzenia  dotyczące klawiatury (idHook = 0xD, WH_KEYBOARD_LL).

 

Poniżej fragment funkcji sub_10001AA0(), która jest wywoływana przy każdej wiadomości dotyczącej monitorowania uderzeń klawiszy.


vkCode zawiera kod ascii wybieranych przez użytkownika klawiszy klawiatury komputera.

W jaki sposób odczytywać komunikaty z funkcji OutputDebugStringA()? Możemy wykorzystać narzędzie DebugView z pakietu Sysinternals. Można też samemu napisać prostą aplikacje do odczytu bufora zawierającego komunikaty funkcji OutputDebugString(). Aplikacja taka musi:
  1. Utworzyć Mutex DBWinMutex
  2. Utworzyć dwa zdarzenia DBWIN_BUFFER_READY oraz DBWIN_DATA_READY
  3. Odczytać współdzielony segment pamięci zawierający bufor z komunikatem z funkcji OutputDebugString().
Poniżej efekt działania takiej aplikacji. Link do kodu źródłowego podaliśmy poniżej. vkCode zawiera znaki ascii klawiszy.


Aktualizacja 8 marca 2015

Załączamy treść informacji otrzymanej 6 marca od firmy Lenovo.

"Oświadczenie:

W oprogramowaniu Lenovo USB Enhanced Performance Keyboard (73p2620), preinstalowanym na niektórych komputerach, występuje znany problem polegający na tym, że w pliku wykonywalnym, przeznaczonym do produkcji ,pozostawiono przypadkowo kod do debugowania. Firma Lenovo udostępniła aktualizację, która usuwa funkcję generowania danych wyjściowych debugowania. Ta aktualizacja będzie udostępniana za pośrednictwem usługi System Update (np. TVSU) od 4 marca 2015 r. na wszystkich komputerach Lenovo, których to dotyczy.

Opis:
We wszystkich poprzednich wersjach tego oprogramowania występują pozostałości kodu debugowania, a oprogramowanie to było preinstalowane na niektórych komputerach Lenovo od wiosny 2014 r. Ta luka umożliwia osobom mającym dostęp do systemu przechwytywanie poufnych danych, takich jak dane logowania lub dane osobowe. Tej luki nie można wykorzystać zdalnie, a użytkownik musi uprzednio uzyskać dostęp do systemu.
Oprogramowanie to włącza aplikację „SKDaemon.exe”, która uruchamia się, gdy użytkownik loguje się w systemie Windows. Program wyszukuje klawisze dostępu naciskane w celu wykonania poleceń Dalej i Wstecz w przeglądarce Internet Explorer. Po programie tym przypadkowo pozostało w kodzie wywołanie OutputDebugString, które w sposób nieplanowany umożliwia innym lokalnym użytkownikom, stosującym specjalistyczne narzędzia do systemu Windows, poznawanie klawiszy naciskanych przez innych użytkowników."

Źródła:
[1] https://github.com/Prevenity/debug_monitor
[2] http://www.unixwiz.net/techtips/outputdebugstring.html
[3] https://technet.microsoft.com/en-us/sysinternals/bb896647
[4] File: Skdaemon.exe, MD5: 8AAADD581467160C81C0FF1ED999AC84
[5] File: SKHOOKS.DLL, MD5: 433D6EDF06A4D6D1DD56F4BE7F96D518